Nagłówek
Nagłówek
Nagłówek
Nagłówek
Nagłówek
Nagłówek
Gdzie?Pole namiotowe Ostry Róg we wsi Linowno koło Drawska Pomorskiego
Kiedy?20-24 sierpnia 2010
Za ile?Przewidywany koszt to 45 zł
Zapisz się Dowiedz się więcej

Plemiona na Zlocie Arda

Lista plemion

Gondor
Hobbici
Khazadowie
Quendi z Imladris
Quendi z Lindonu
Quendi z Mrocznej Puszczy
Rohan
Siły Ciemności - Korsarze z Umbaru
Siły Ciemności - Orkowie

Opis plemion

Gondor

Gondor – Południowe Królestwo Dunedainów, od blisko tysiąca lat rządzone przez Namiestników z rodu Hurina z Emyn Arnen. Obecnie włada Denethor II, syn Ectheliona II, dwudziesty szósty Namiestnik.

Kim są Gondorczycy z początku czwartego tysiąclecia Trzeciej Ery?
Z jednej strony – jesteśmy narodem zapatrzonym w przeszłość. Wciąż wspominamy chwałę Numenoru. Choć od dawna już nie mamy prawie żadnych kontaktów z Elfami, pamiętamy, że królestwo nasze założyli Elendili – Przyjaciele Elfów, i ta tradycja jest nam droga. Jako nieliczni z Ludzi (może jedyni?) pamiętamy też o Władcach Zachodu… Zwracamy oczy w stronę Numenoru, który przeminął, poza Numenor ku ojczyźnie elfów, która trwa, i ku temu, co jest poza nią i co nigdy nie przemija. Jesteśmy tak przywiązani do tradycji, że choć kończy się tysiąc lat władania Namiestników, nigdy żaden nie pomyślał o nazwaniu się królem, gdyż w Gondorze i dziesięciu tysiącleci byłoby mało by zapomnieć o królach z rodu Elendila.
Z drugiej – wierzymy, że dni chwały są nie tylko za nami ale i przed nami. Pragniemy ujrzeć znów Białe Drzewo kwitnące na dziedzińcu królewskim, doczekać powrotu Srebrnej Korony i Minas Tirith zażywającej pokoju. I choć są wśród nas gotowi zakrzyknąć butnie Gondor has no king, Gondor needs no king!, każdy Namiestnik przysięga jednak władać dopóki król nie powróci, i coraz więcej nas jest, którzy wierzymy, że złamany miecz swą moc odzyska – król tułacz wróci na stolicę.
A nasza teraźniejszość? Nasza teraźniejszość to wojna. Cień na Wschodzie, tak długo uśpiony, przebudził się i zagraża całemu Śródziemiu. A na pierwszej linii ognia jest Gondor. Zbroimy się zatem do wojny. I choć zdajemy sobie sprawę, jak słabe są nasze siły w porównaniu z mocą Nieprzyjaciela, choć tak łatwo byłoby poddać się rozpaczy, jednak nie tracimy nadziei. I, mimo groźby wojny, staramy się żyć normalnie. Pracujemy, tworzymy, bawimy się!

Równie chętnie zapraszamy Cię zatem niezależnie, czy jesteś wojownikiem, rzemieślnikiem, uczonym, artystą, czy prostym nosiwodą.

Aglar Gondor!

Kontakt z Ankalime
email: aka7@op.pl
gg: 5599096

Do góry

Hobbici

Humor – dobry bez względu na okoliczności
Obżarstwo - ale tylko frykasami
Balanga – zawsze i wszędzie
Bohaterstwo - jeżeli przeznaczenie nas do tego popchnie
Inteligencja - oczywiście wysoka
Talent do kreowania pozytywnej rzeczywistości

Kim jest hobbit?

Wg większości podań nasze plemię jest „nie miewające przygód i nie sprawiające niespodzianek” (a przynajmniej było, dopóki pewien hobbit nie wybiegł nagle z domu bez chustki do nosa), wesołe, niskie, bose, objadające się, beztroskie, nieszkodliwe, kochające pokój, harmonię oraz ład i nie znoszące „wychodzenia za próg”. Lubimy rolnictwo, kontakt z naturą, spokój i dostatnie życie. Mieszkamy w Shire lub w okolicach miasteczka Bree w misternie wykonanych domach – ziemiankach, czyli „norach z wygodami”.

Hobbit to osoba o niespożytym poczuciu humoru, życzliwa i cieszącą się z drobnych przyjemności życia; takich jak dobry obiadek, rozmowa z przyjacielem czy możliwość obdarowania kogoś bliskiego prezentem. Umie też znaleźć w sobie odwagę i hart ducha, jeśli wymaga tego sytuacja. Potrafi, porzucić swój przytulny domek i udać się na spotkanie przygody.

Co każdy szanujący się hobbit wiedzieć powinien?

Po pierwsze: znać się na genealogii swojego rodu, czyli ogólnie mówiąc znać swoich rodziców, dziadków, ciocie, wujków i kuzynów. Każdy hobbit, który nie był na zeszłorocznej Ardzie musi przygotować drzewko genealogiczne swojej rodziny, aby móc dopisać się do głównego drzewka wszystkich ardowych hobbitów.

Po drugie: jeśli wybieramy się w drogę, powinniśmy zabrać ze sobą potrzebne rzeczy, a więc dwa komplety ubrań – jeden na patrole w lesie, drugi „paradny”, na ogniska lub oficjalne uroczystości. Hobbitki noszą długie do ziemi falbaniaste spódnice i białe bluzki z bufiastymi rękawami (choć mogą być też kolorowe, byle w stylu „ludowym”) i sandałki (jeśli ktoś ma takie życzenie, może chodzić boso). Panowie natomiast powinni zaopatrzyć się w spodnie z materiału, na ¾ lub do kostek, koszulę i kamizelkę. Warto też mieć płaszcz z kapturem, chroniący przed zimnem i deszczem. Stroje powinny być w kolorach jasnych, radosnych, na pewno nie czarne ani szare.

Po trzecie: droga niebezpieczną być może czyli broń jakową ze sobą zabrać można. W przypadku hobbita jest to zazwyczaj krótki mieczyk.

Nie należy zapomnieć też o zapasach żywności, tudzież przytulnym miejscu do nocowania i ogromnym zapasie dobrego humoru.

Liczę, że spotkamy się wkrótce na szlaku, bowiem „nawet połowy z Was nie znam tak dobrze jak bym chciała”, a to wielka i niepowetowana strata nie znać tak zacnych hobbitów jak Wy. Hobbita bowiem można poznać w jeden dzień ale i po stu latach potrafi Cię zaskoczyć. Czekam więc na Was i do zobaczenia.

Jeśli miał(a)byś jakieś pytania, zgłoś się do swojego burmistrza Lilly Beerwood.

Kontakt z Lilly Beerwood
email: lillybeerwood@wp.pl
gg: 1620076

Do góry

Khazadowie

Khazadzowie to najstarsze plemię Śródziemia, co przemierza świat pozostawiając po sobie najpiękniejsze znane rękodzieła. Ponad wszystko mają wytwór rąk i zarówno siebie samych, jak i inne ludy postrzegają przez pryzmat tego, co wytworzyć umieją. Oprócz rzemiosła, nieobca im i walka, bo bywa, że interesów swoich nie można obronić inaczej, jak ostrzem topora. Zjeść i wypić lubią i od śmiechu nie stronią. Więzy krwi cenią sobie wielce, lecz nie przeszkadza im to w załatwianiu rodzinnych spraw w sposób nieraz brutalny.

Gondin, syn Glinvala właśnie kompletuje specjalistów do pewnego przedsięwzięcia, o którym lepiej nie wspominać przy wszystkich. Uczestnicy mogą wiele zyskać, ale i wiele stracić. Oczywiście, szanse na powodzenia wzrastają wraz z umiejętnościami członków, więc szukamy jak najlepszych kandydatów.

Drużyna krasnoludzka jest otwarta także na Ciebie, jeśli nie wiesz, czy się nadajesz, to przeczytaj, czego wymagamy od naszych kompanów:

- krótka historia rodu i Ciebie, jako jego przedstawiciela. Jak się nazywasz, skąd jesteś, kto Twym ojcem, , co Cię tu sprowadza, dlaczego do nas dołączasz?
- Krasnoludzki strój, zbroja, uzbrojenie.
- Jakiekolwiek pojęcie o szeroko rozumianym rzemiośle. Jeśli nie wiesz, jak się wbija gwoździe lub jak ściąć drzewo – szukaj innego plemienia.

W razie jakichkolwiek pytań. kontaktuj się z Gondinem.

Kontakt z Gondin
email: carlos40i4@gmail.com

Do góry

Quendi z Imladris

Witaj, Wędrowcze, w Dolinie Rivendell. Znajduje się tu siedziba Elronda Półelfa, zwana także Ostatnim Przyjaznym Domem. Zaciszny, leśny zakątek, gdzie znajdziesz schronienie.
Jesteśmy strażnikami starych ksiąg, z których czerpiemy mądrość znacznie głębszą niż ta dostępna innym elfom. Tajemnice przez nas strzeżone mają wielką wagę. Mądrość i dar jasnowidzenia Elronda pozwala nam przewidzieć zagrożenia dla Ennorath.
A może szukasz tu opowieści i pieśni? Jak nikt potrafimy snuć opowieści o Dawnych Dniach i pisać poezje.
Często jesteśmy mediatorami, doświadczeni i dostojni mamy autorytet, który pozwala nam rozwiązywać problemy i spory. Nie tylko ludzie, ale także elfowie z innych Domów chętnie słuchają naszych rad.

Zapraszamy też na naszą stronę internetową domu: www.imladris.arda.org.pl

Kontakt z Janusz "Ivellios" Kamieński
email: ivellios@arda.org.pl
gg: 3100939

Do góry

Quendi z Lindonu

Lindon – ziemie między morzem a górami. Kraj elfów śpiewaków, jak również mędrców i żeglarzy. Jedyny ocalały fragment Beleriandu, gdzie zbudowano Mithlond, przystań, z której elfowie odpływają do Nieśmiertelnych Krain. Dom Cirdana, Budowniczego Okrętów i jego ludu, Falathrimów, którzy poświęcili swoje marzenia o ujrzeniu Błogosławionego Królestwa, aby wspierać tych, co zostali, swoją wiedzą i umiejętnościami. Dzięki łaskom Ulma, jak również dalekowzroczności i głębokiej wiedzy Cirdana, którą przewyższał innych mieszkańców Śródziemia, elfowie z tego domu wiedzą, co dzieje się w głębi lądu i często wspierają innych w walce ze złem.
Jeśli masz serce Falathrima - miłujące morze nade wszystko, jeśli tęsknota do czasów pradawnych odbiera Ci radość życia nazbyt śmiercią naznaczonego, jeśli pragniesz wspomóc najstarszego elfa w Śródziemiu swą mądrością i ramieniem znajdziesz tu miejsce.

Kontakt z Tindomiel
email: tindomiel@poczta.fm
gg: 1824805

Do góry

Quendi z Mrocznej Puszczy

Mroczna Puszcza - miejsce dawniej zwane Wielkim Zielonym Lasem, w którego północnej części rządzi król Thranduil, Sindar, w którego żyłach płynie krew mieszkańców Doriathu.

Jego poddanymi są Moriquendi, Elfy Ciemności, które nie widziały Światła Drzew. Są to elfowie, którzy do życia potrzebują przestrzeni. Pełni zapału i chęci do życia potrafią o nie walczyć, ale także dobrze z niego korzystać. Moriquendi są czujni, ostrożni, nie szukają wygód, nie zajmują się rzemiosłem bardziej niż to konieczne. Nie budują trwałych schronień z wyjątkiem pałacu królewskiego. Gdy kończą powierzone im zadania lub codzienną pracę lubują się w ucztach, piciu, tańcu, polowaniach i wszelakiej zabawie, z rozwagą używając siekier i ognia. Noszą ze sobą wszystko co jest im potrzebne do przeżycia, a jest tego niewiele: ciepły koc, bukłak, zapas jedzenia i broń.

Puszcza jest miejscem niespokojnym, bez wygód, zamieszkałym przez rozmaite istoty. Każdy z nas jest żołnierzem, rzemieślnikiem, artystą ale przede wszystkim dobrym kompanem.

Dyscyplina, odwaga, swoboda, nieustępliwość, zabawa, pot, śmiech – żadne z tych słów nie jest obce podwładnym Thranduila. Dobrze się zastanów czy chcesz dzielić nasze życie.

Możesz dołączyć do naszej grupy, jeżeli okażesz się jednym z nas. Wymagamy informacji:
- Kim jesteś (do jakich elfów z urodzenia należysz, jakie nosisz imię,jak się nazywał Twój ojciec, jakie miejsce zajmujesz w hierarhii elfów z Mrocznej Puszczy)
- Wiedza na temat elfów z MP + krótka historia królestwa (dawne granice, jakich znasz władców, kto prócz elfów zamieszkuje Mroczną Puszczę i jej okolice)
- Ty jako osoba prywatna (imię, wiek, hobby, uzdolnienia, fascynacje)
- Odpowiednie ubranie i ekwipunek

Jeżeli masz w sobie Noldorską krew, jesteś wielkim bohaterem z czasów Beleriandu lepiej zrobisz wybierając inny dom lub plemię.

Kontakt z Vilien
email: asiasaleta@poczta.onet.pl
gg: 6939462

Do góry

Rohan

Westu wine!

Jesteśmy potomkami Eorla i wywodzimy się z dumnego plemienia, którego korzenie sięgają jeszcze pradawnego Éothéodu. Na zawsze związaliśmy się z wspaniałymi, żyznymi stepami rozciągającymi się od Wielkiej Rzeki Anduiny, aż po rzekę Iseną zwaną oraz od granic Fangornu po Góry Białe, stanowiące naszą południową granicę. Lepszych jeźdźców niż my spotkać w Śródziemiu nie można. Wspanialszych koni, pochodzących od samych Mearasów nie znajdziesz poza granicami Marchii. Stolicą naszego ludu jest Edoras u stóp Białych Gór. Tutaj właśnie znajduje się najwspanialszy dwór świata – Meduseld, którego dachy pokryte są złotem. Nieopodal wznosi się niezdobyta twierdza nazwana Helowym Jarem na cześć ostatniego króla I dynastii. Jesteśmy oddanymi przyjaciółmi Namiestnika zasiadającego na tronie Mundburga, w krainie zwanej przez nas Stoninglandem. Wrogowie naszych sprzymierzeńców są naszymi wrogami a ich przyjaciele, naszymi przyjaciółmi. Szczerze nienawidzimy Dunlendingów zamieszkujących ziemie na zachód od Wrót Rohanu. Nie darzymy sympatią, wiedźmy zamieszkującej na północy Las Dwimordene . Nikt przy zdrowych zmysłach nie zbliży się do granic Jej królestwa. Walczymy dzielnie, umieramy z honorem. „Włócznie pójdą w ruch! Tarcze pójdą w drzazgi! Dzień miecza! Dzień czerwieni, nim wzejdzie słońce! Do boju! Na zatracenie i po koniec świata!”

W tym plemieniu cenimy odwagę, mądrość oraz chęć do zabawy.

Jeżeli, tak jak my, czujesz miłość do koni, otwartych przestrzeni, lubisz dobrze się bawić do późnej nocy, jesteś osobą o szczerym sercu to znak, żeś jednym/jedną z nas, Eorlingów, potomków Eorla!!!

Jeśli zdecydowałeś się na przyłączenie się do naszego plemienia, to pamiętaj o kilku sprawach:

  • skontaktuj się z przewodnikiem
  • przywieź z sobą strój, oręż i ekwipunek charakterystyczny dla naszego plemienia
  • dowiedz się jak najwięcej o kulturze, geografii i polityce Rohanu
  • zostaniesz poproszony o zapoznanie się listą komend i słówek w języku Marchii

Kontakt z Numendil
email: numendil@interia.pl
gg: 8439647

Do góry

Siły Ciemności - Korsarze z Umbaru

Ci, którzy byli na tyle odważni, bądź głupi… by stanąć nam na drodze, zwą nas okrutnikami i renegatami Śródziemia… Cóż… zaiste, mają rację! Na wybrzeżach Zatoki Belfalas nie ma bowiem dnia, którego nie rozdarłby krzyk uprowadzanej do niewoli dziewki i nie ma nocy, której nie rozjaśniłaby pożoga palonej osady! Na wszystkich morzach Śródziemia nie mamy sobie równych! Naszym łupem padają ciężkie, obładowane towarem statki gondorskich kupców, jak i smukłe wojenne okręty Dol Amroth. To właśnie, my - Korsarze - jesteśmy władcami starożytnej twierdzy i największego klejnotu bliskiego Południa - Umbaru.

Jednak myli się ten, kto uważa nas wyłącznie za zgraję bezlitosnych i prymitywnych łotrów… W naszych żyłach płynie wspomnienie jasności i piękna utraconej bezpowrotnie krainy Númenoru. Wiedzę i pamięć o niej przekazują nam władcy i kapłani Południa wywodzący się z Czarnych Númenorejczyków. Dzięki temu nie zapomnimy nigdy zdrady Elendila i jego tchórzliwych synalków, którzy porzucili swego króla i lud na rzecz obmierzłych elfów! Nie zapomnimy też, że to nam - spadkobiercom króla Castamira, zgodnie z prawem należy się tron Gondoru!

Powiadam Wam, bracia i siostry w Ciemności… dzień zemsty jest bliski… 

KILKA SŁÓW O NAS:

W naszym plemieniu cenimy sobie odwagę i bezwzględność .  Duży nacisk kładziemy też na znajomość swego pochodzenia i lojalność wobec współplemieńców. To właśnie te cechy w połączeniu z przebiegłością i brawurowością na polu bitwy, uczyniły z Korsarzy plemię, z którym Gondor (mimo znacznej przewagi militarnej) od setek lat nie potrafi sobie poradzić.

Na Ardzie wspieramy Siły Ciemności z dwóch powodów. Po pierwsze widzimy polityczne korzyści, jakie niesie ze sobą sojusz z Czarnym Władcą (odzyskanie tronu Gondoru). Po drugie – to właśnie Sauron był tym, który przed wiekami odkrył przed Númenorejczykami prawdziwą naturę Ciemności.

„Z nich właśnie został utworzony świat. Tylko Ciemności godne są najwyższej czci, a ich władca może wyłonić z nich nowe światy i ofiarować je tym, którzy mu służą, aby ich potęga wzrastała bez granic.”

(Silmarillion - Akallabeth)

Chociaż od Upadku  Númenoru minęły tysiące lat, wielu z nas nadal nosi w sobie nienawiść do przewrotnych Valarów, od których zaznaliśmy obojętność i wzgardę - co doprowadziło do zagłady najwspanialszego z ludzkich królestw. Dlatego też jedynie Osse i Uinena mogą liczyć na cześć ze strony bardziej przesądnych Korsarzy.

Warto tutaj zaznaczyć, że Umbar jest miastem wielu ludów i kultur, dlatego też pod jego czarny sztandar - oprócz Korsarzy z krwi i kości, zapraszamy również Czarnych Númenorejczyków i Haradrimów. Nikogo nie dziwi obecność na korsarskich statkach bezlitosnych zabójców z Haradu albo spowitych w czerń i ciemność kapłanek Morgotha, będących córkami najstarszych umbarskich rodów.

JEŚLI CHCESZ PRZYBYĆ NA ARDĘ JAKO KORSARZ:

- przeczytaj obowiązkowo Dodatek A - Kroniki Królów i Władców: rozdz. 4 „Gondor i spadkobiercy Anariona” z „Powrotu Króla”  oraz zapoznaj się z historią „Akallabeth - Upadek Númenoru”, którą znajdziesz w „Silmarillionie”

- przygotuj sobie odpowiedni strój (a najlepiej dwa – do walki i do wieczornych swawoli przy ognisku), z zachowaniem odpowiednich wytycznych (o tym więcej wkrótce na naszej stronie plemiennej)

- …bądź zawsze gotowy/a do walki i świetnej zabawy!

 

Kontakt z Delara Dalamar
email: delara.dalamar@gmail.com
gg: 23637460

Do góry

Siły Ciemności - Orkowie

Witaj wędrowcze w ostatnim miejscu w którym chciałbyś się znaleźć. Czujesz zapewne swąd przypalanego mięsiwa, słyszałeś na pewno porykiwania naszych wojowników. Widziałeś też pewnie ślady białej ręki i czerwonego oka.
Tak, dobrze myślisz. znajdujesz się w siedzibie orków.
Ooo... czyżby obleciał Cię strach?
Czujesz się jakby nieswojo? Ręce zaczynają drżeć, serce przyśpiesza bicia...
A może wręcz przeciwnie?
Zaczynasz czuć w sobie pierwotny instynkt? Zew do walki?
Czy Ty też wiesz że Śródziemie należy do nas? Do nas nie do tych plugawych elfów!
Ani oni ani koniarze czy zakuci gondorczyczy nie są wstanie nas powstrzymać.
Jedyne co po nich zostanie po kupka obgryzionych kości.
Pytasz się o więcej?
A czego chcesz się dowiedzieć czego nie widzą Twoje oczy?
Jesteśmy dziećmi Morgotha, każde z nas wie jak rozbić obóz przeżyć, ubić elfa...
Nie jesteś pewien jak to zrobić? Spokojnie nauka ta będzie dla nas przyjemnością, Czarny Władca nam świadkiem że pod naszym okiem ubijesz wielu z nich.
Codzienność?
A czym że to jest dla nas, orków?
Budzimy się by walczyć, walczymy by zakosztować ich mięsa. Każdego dnia Pierwszy sługa sprawdza nasze umiejętności, ogląda broń, przygotowuje do walki.
Codziennie odbywa się uczta na poległych pięknolicych. Ale nie myśl że każdy może tam przybyć. Tylko słudzy Saurona dopuszczeni są do stołu, i tylko Twoje umiejętności w walce decydują kim się tam staniesz.
Zatem wędrowcze spytam po raz ostatni, jesteś z nami czy przeciw nam?
Sharkey odezwał się ponownie, Sauron dodaje nam sił. Orkowie nie dadzą o sobie zapomnieć. To nam należy się ta kraina...
Zatem... Jesteś gotów zakosztować smaku zwycięstwa w imię Morgotha?

Kontakt z Paweł "Złotko" Mikołajczak
email: Thormirsrogi@gmail.com
gg: 2982201

Do góry